Na osłodę zapodam Wam kilka przeprzeprzeuroczych wierszyków, które razem z Grupą ułożyliśmy na temat naszych Instruktorów. Nie martwcie się, nie są obraźliwe... nie bardzo. No dobra, oto one:
Pani Weronika
Radośnie pomyka
Jak promyk słońca
Piękna i pachnąca
Łukasz tak jak zawsze
Niepoważny, nie na serio
Śmieszy ciągle dzieci nasze
I żongluje z wielką werwą
Pani Dagmara
Nie łapie komara
Ja ją denerwuję
A pan Piotr ratuje
Pan Piotr bardzo kocha
Panią Dagmarę
Nie dość że żonglują
To tworzą piękną parę
Co pan Wróbel może
Kryć pod soją czapką?
Może się pochwalić
Czy ma głowę gładką?
Świetnie wprost żongluje
Wszystkich motywuje
Dla nas miły nawet
Gdy się zdenerwuje
Nasza pani Jaga
Zawsze nam pomaga
Rysuje, maluje
I świat koloruje
Pan Tadeusz to nasz stróż
Ma porządek być i już
Pantomimą się zajmuje
I nas ona fascynuje
I coś na koniec:
Lanckorona ukochana
Żonglujemy już od rana
Lato w teatrze nas wszystkich cieszy
Zwołajmy do nas ludzi jak leci
Tak więc adios, moi mili. Żegnam się z wami ze łzami w oczach,
/Martynika
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz