poniedziałek, 26 sierpnia 2013

romantyczna Lanckorona- romantyczne podchody

   Witam Was wszystkich, tu już znana Wam Martynika. Jak wiecie lub nie wiecie, podczas weekendu mieliśmy Romantyczną Lanckoronę, festiwal, podczas którego amorki zdawały się fruwać nad naszymi głowami! Dnia by nie starczyło żeby wypisać wszystkie atrakcje, które czekały na ludzi podczas tej dwudniowej imprezy, więc napiszę przynajmniej o tym, co my na niej robiliśmy.
   Przede wszystkim urządziliśmy Romantyczne Podchody. Wybraliśmy osiem romantycznych miejsc- studnię na rynku, rzeźbę anioła, bibliotekę, piekarnię, cafe Arka, schody przed starym przedszkolem, budkę z lodami i Studnię Antoś za muzeum. W każdym z nich na śmiałka czekało zadanie do wykonania, na przykład kupienie loda nieznajomej osobie, wpisanie tytułu najromantyczniejszego romansu czy moje ulubione- powiedzenie do sprzedawczyni "moja ty najsłodsza bułeczko". Za zrobienie go dostawało się literkę- część hasła, którego uzupełnienie oznaczało ukończenie gry. Nasza grupa  cały czas stacjonowała niedaleko rzeźby anioła, żeby pomagać graczom w wykonaniu zadania pierwszego- spróbowania swych sił w żonglerce. Jestem wysoce usatysfakcjonowana, bo nauczyłam kilka osób żonglować! :D Z zadowoleniem zauważyłam też, że sporo osób, które ukończyły podchody, wracały do naszego miejsca ćwiczeń i spędzała przy nim więcej czasu, np. kręcąc talerzykami lub chodząc na szczudłach, nie wspominając już o tym mnóstwie ludzi, którzy przyszli do nas po prostu z ulicy. 
   Niestety w niedzielę nie mogłam uczestniczyć w zajęciach i w związku z tym nie wiem, co reszta robiła, ale dochodzą mnie słuchy, że współpracowali z klownem Feliksem i ogólnie występowali na scenie, a poza tym robili to, co w sobotę. :) Niestety z wielkim żalem stwierdzam, że zbliża się koniec części zajęć poświęconej pisaniu bloga, tak więc żegnam Was, drodzy Czytelnicy,

/Martynika    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz